WŁOSKIE WAKACJE: RZYM, POSITANO, AMALFI, CAPRI

Kolejnym punktem planowania naszych podróży, po zarezerwowaniu biletów lotniczych, jest wybór noclegu. W Rzymie zdecydowaliśmy się na...

Kolejnym punktem planowania naszych podróży, po zarezerwowaniu biletów lotniczych, jest wybór noclegu. W Rzymie zdecydowaliśmy się na pensjonat w dzielnicy Spagna, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Od Schodów Hiszpańskich dzieliło nas około 600m, a do Fontanny di Trevi mieliśmy 8 minut pieszo.
Do Rzymu przylecieliśmy z samego rana, więc zaraz po regeneracyjnej drzemce wybraliśmy się na zwiedzanie. Zaczęliśmy od wizytówki tego miasta. Cel pierwszy to oczywiście Koloseum, miejsce w któym odbywały się w nim m.in. walki gladiatorów, naumachie, polowania na dzikie zwierzęta. Zawsze przy wyjazdach do takich turystycznych miejsc, gdy wiem, że będziemy zwiedzać popularne zabytki, wcześniej kupuję bilety online. Dzięki temu uniknęliśmy ponad dwóch godzin stania w upale w kolejkach. Koloseum wielokrotnie zostało uszkodzone m.in. przez trzęsienie ziemi lub pożar, a wciąż zachowane jest w świetnym stanie. Zdecydowanie polecam wejść do środka Koloseum. Nie sposób być w Rzymie i nie zobaczyć tego miejsca - tym bardziej, że to jeden z siedmiu nowych cudów świata symbolizujący radość i cierpienie.
Z Koloseum poszliśmy na porządny spacer w stronę Fontanny Di Trevi. Wiecie, że przynosi ona miastu większe zyski niż kilka rzymskich muzeów? W zeszłym roku wyłowiono z niej monety o łącznej wartości 1,4 mln euro! Nie ma szans, że nie natkniecie się na tłumy -  są tam o każdej porze dnia. Na placu dookoła znajdziecie kilkanaście lodziarni, jednak pamiętajcie, że przy samej fontannie jedzenie i picie jest zabronione. Choć kąpiel w fontannie również jest zakazana, to w lipcu zeszłego roku, aby uczcić 90-lecie domu mody FENDI, pokaz najnowszej kolekcji odbył się na przeźroczystym wybiegu umieszczonym ponad wodną taflą fontanny.
Włochy to dla nas przede wszystkim włoskie przysmaki! W okolicy naszego hotelu znajdowało się sporo sklepów z lokalnymi produktami. Zamiast zazwyczaj beznadziejnych i drogich hotelowych śniadań polecamy przysmaki z właśnie takich sklepików. My zajadaliśmy się podwędzaną mozzarellą buffalo i prosciutto.
Następnego dnia wybraliśmy się do Watykanu. Również zakupiliśmy wcześniej bilety online i po raz kolejny upewniliśmy się, że dobrze zrobiliśmy, bo takich kolejek nigdzie nie widzieliśmy. Samo muzeum w Watykanie nieco nas zawiodło, a właściwie to niezliczone, przepychające się tłumy.
Na Watykan polecam zarezerwować cały dzień. Myślę, że lato to nie jest najlepsza pora na wybranie się do tego miejsca. Nas samo muzeum tak wykończyło, że wizytę w Bazylice św. Piotra odłożyliśmy na kiedy indziej.
Do Rzymu przyjechaliśmy jeszcze na kilka godzin przed odlotem. Wtedy przeszliśmy się do Panteonuktóry jest jedną z najlepiej zachowanych budowli z czasów starożytnego Rzymu.
Na Placu Navona znajduje się druga najbardziej popularna fontanna w Rzymie- barokowa Fontanna Czterech Rzek. Mężczyźni znajdujący się na skale to posągi symbolizujące cztery rzeki: Nil, Ganges, Dunaj i Rio de la Plata. Sam plac okrążony jest wieloma restauracjami.
Na najsłynniejsze schody świata- Schody Hiszpańskie warto wybrać się szczególnie w nocy. Mimo, że przesąd mówi, że nie powinno tam się jeść, to wiele osób spożywa tam przekąski i pije trunki.
Wiosną odbywa się festiwal kwiatów, a schody zdobią dziesiątki azalii, natomiast zimą ustawiana jest szopka.
Podobno to tutaj w letnie wieczory zaręcza się najwięcej rzymskich par i można tu spotkać gwiazdy i znane postacie ze świata mody.
To najdłuższe europejskie schody, a swoją nazwę zawdzięczają bliskości Ambasady Hiszpańskiej.
U podnóża schodów, na Placu Hiszpańskim, znajduje się niewielka fontanna z łodzią. Jest pamiątką po powodzi, która miała miejsce w Boże Narodzenie 1598 roku, gdy wody Tybru wyrzuciły w tym miejscu łódkę rybacką, która przez kilka dni dryfowała samotnie po zalanym wodą placu.
Do schodów prowadzi Condotti - słynna aleja, przy której znajdują się butiki największych domów mody jak Dior, Gucci, Valentino, Chanel, Hermes.
Po intensywnym pobycie w Rzymie wypożyczyliśmy auto i udaliśmy się na wybrzeże. Auto zarezerwowaliśmy wcześniej online i kosztowało nas 10 euro za dzień. Jednak przy tym jak jeżdżą Włosi ta cena już wcale mnie nie dziwi, bo wypożyczalnie zarabiają tutaj chyba głównie na odszkodowaniach.
Z Rzymu do Positano jechaliśmy autostradą Mediolan-Rzym-Neapol, a droga zajęła nam niecałe trzy godziny. Jedziemy jedną z najpiękniejszych lini wybrzeża na świecie. Positano zachwyca, jest bardzo romantyczne. Na miejscu możemy poleniuchować po intensywnym Rzymie. Plaża nie jest idealna, ale wspaniałe widoki i ciepła woda to wynagradzają.
Następny dzień poświęcamy na miasto Amalfi, słynące z przysmaków z dodatkiem cytryn. Dla orzeźwienia trzeba spróbować granita di limone, czyli sorbet cytrynowy. Amalfi to przede wszystkim uliczki wypełnione cytrynowymi wyrobami, a ceny są tu już znacznie niższe niż w Positano.
ZARA bluzka | H&M kapelusz | NO NAME spodenki | DITA okulary | MELISSA buty (via SCHAFFASHOES)
Będąc już na Amalfi Coast koniecznie wybierzcie się na Capri. Promy wypływają kilka razy dziennie, a cały dzień na wyspie spokojnie wystarczy, żeby większość zobaczyć.
To podobno najdroższa wyspa Europy - nie ma się co dziwić, skoro dom ma tu sam Giorgio Armani, a kilka razy do roku przylatuje tu helikopterem na swój jacht Abramowicz. W porcie na wyspie wypoczywają też Aniołki Victoria's Secret (potwierdzamy :)).
Po przycumowaniu do portu wjechaliśmy kolejką na szczyt. Tam możecie również wsiąść w taxi (do wyboru nawet zabytkowe auta) i objechać wyspę lub tak jak my obejść na pieszo.
Wapienna budowa wyspy sprzyjała powstawaniu wielu jaskiń - polecamy wybrać się na rejs dookoła wyspy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

21 komentarze

  1. Kto finansuje tobie te wojaże-rodzice czy chłopak ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała tak sobie podróżować beztrosko za pieniądze rodziców,niestety moich na to nie stać.

      Usuń
    2. daj namiary na tego listonosza,bo ja w czasie wakacji to tylko obiady gotuję dla całej rodziny

      Usuń
    3. Mam nadzieje że rodzince chociaż obiady smakują :)

      Usuń
  2. Jak jak uwielbiam Wasze wpisy podróżnicze!!
    Jakiego Aniołka VS widzieliście Zosiu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nam miło! :) niedługo kolejny!

      Tylko jacht widzieliśmy :)

      Usuń
  3. Piękne fotki, a Ty wyglądasz jak zawsze perfekcyjnie, elegancko z klasą.

    OdpowiedzUsuń
  4. W marcu zwiedziłam to samo co Wy! Tylko dodatkowo Torre i Sorrento :)
    Obecnie przebywam we Francji i uwielbiam Wasze wpisy z podróży!

    Pozdrawiam,
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Sorrento tez byliśmy :) dziękujemy!

      Usuń
    2. I jak Wam się podobało? Ja byłam zachwycona! :P


      P.S czemu tylko jedna Siostra ciągle wyjeżdża a druga nie? :P

      Pozdrawiam,
      K!

      Usuń
    3. Bo jedna wyjeżdża teraz a druga później :)

      Usuń
  5. Swiety post! Skąd sukienka ze zwiedzania Koloseum? Śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mozzarella di bufala, a na Ischi byłyscie? Jest o wiele piekniejsza niz Capri.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zjawiskowo wyglądasz w tym słomkowym kapeluszu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam Wasze wpisy podróżnicze! sporo praktycznych informacji i piękne zdjecia! inspirujecie!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia :) planuję właśnie podobną podróż na wrzesień i mam pytanie - mogłabyś powiedzieć z jakiej strony korzystałaś przy rezerwacji samochodu?

    OdpowiedzUsuń
  10. jeżeli przestałyście prowadzić blog to mogłybyście się chociaż pożegnać z czytelniczkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...i czytelnikami/fanami.

      Usuń