MY EXCHANGE IN ARGENTINA

20/08/2015 rozpoczęłam przygodę życia. Na rok zostawiłam wszystko. Zaczęłam zupełnie odmienny tryb życia.  NOWE MIASTO Z rozrywkow...

20/08/2015 rozpoczęłam przygodę życia. Na rok zostawiłam wszystko. Zaczęłam zupełnie odmienny tryb życia. 

NOWE MIASTO
Z rozrywkowego Poznania przeniosłam się do Coronel Moldes w Argentynie. To mała mieścina (10 000 mieszkańców), całą można objechać rowerem w 20 minut. Oprócz głównego placu, parku, kościoła, lodziarni, restauracji, dwóch szkół, obiektu sportowego, nie znajduje się tu nic ciekawego. Raczej prowadzi się tu spokojne życie. Teraz jest tu zima, więc w mieście szaruga, drzewa są łyse, ale codziennie świeci słońce.
IMG_7918
IMG_8030
HOST-RODZINA

Jestem tutaj na wymianie i mieszkam u host-rodziny. Mam jedną siostrę w moim wieku - Marlenę, jedną młodszą - Barbarę i młodszego brata - Carola. Moja mama - Monica jest nauczycielką w szkole, do której chodzę, a tata - Ricardo prowadzi sklep z artykułami szkolnymi i naprawia komputery. Wszyscy są niesamowicie przejęci moim przyjazdem, ciekawi mojego życia, zadają mnóstwo pytań. Mój host-dziadek to niesamowicie zabawny człowiek. Troszkę mówi po polsku, najbardziej emocjonuje go zdanie - usraj się, a nie daj się.
IMG_7986
IMG_7981
IMG_7977
IMG_7973
IMG_7965
IMG_8011

IMG_8099
Moje host-rodzeństwo wygląda w mundurkach jak mali farmaceuci, słodziaki!
IMG_8110
IMG_8108

ZOBACZ RÓWNIEŻ

81 komentarze

  1. a jaka to nazwa wymiany?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pod wrażeniem Zosiu! Gratki!!! Napisz coś o szkole :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisze! Bedzie seria postów dotycząca mojego wyjazdu :)

      Usuń
  3. Ale bezsensu! Stracony rok! Siedzieć rok w miescinie, w której nic nie ma! I niby przyjedziesz tylko z hiszpańskim? Równie dobrze mogłabyś nauczyc sie go w Hiszpanii. Stracony rok! I co, tylko tyle, ze daleko??? Mamy Ci zazdrościc, ze samolotem dlugo leciałas? Ze przez rok do domu nie przyjedziesz? I z całej przygody będziesz tylko jezyk znać dobrze? Ja Ci nie zazdroszczę. Widac, ze nie masz pomyslu na siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tych wymiana chodzi nie tylko o język a również o poznanie nowej kultury,nowej mentalności. Wolisz siedzieć w swoich czterech ścianach? Spoko. Ale niektórzy ludzie są ciekawi świata, mają chęci poznania nowych rzeczy,doświadczenia czegoś nowego. I podejrzewam ,ze Zosia nie wyjechała tak daleko tylko dla języka. W przyszłości taka wymiana może się jej również bardzo przydać.
      Zosia życzę powodzenia! Sama chciałam wychechac do USA w liceum ale niestety się nie udało i teraz będę próbować wyjechać na studia tam ;) Trzymaj się i przywieź niesamowite doświadczenia i przeżycia z soba! :)
      Ola

      Usuń
    2. Ojjj nie zgodzę się z Tobą :) lecisłam długo samolotem nie raz, nie ma się czym szczycić :) Hiszpańskiego mogłam się nauczyć w Hiszpanii - owszem. Taką opcję też miałam. Ale chciałam zobaczyć inną kulturę niż europejską, w Hiszpanii byłam i będę jeszcze nie raz :)

      Usuń
    3. Mieszkać można w małym mieście a zobaczyć dużo! Nikt Zosi nie trzyma zamkniętej w domu, że nie może jechać do innego miasta i zwiedzać, poznawać nowe miejsca, kulturę i podpatrywać codzienność. Masz dość zaściankowe myślenie. Co do języka to również super odmiana bo podobnie jak z angielskim niby wszędzie ten sam a jednak rożne dialekty, akcent. A czy Hiszpania taka cudowna ? z Polski polecieć można zawsze choć na weekend a do Argentyny już nie :) Słuszny wybór ! Baw się dobrze i czerp z tego wyjazdu ile się da - co zobaczysz i przeżyjesz na miejscu zostanie z Tobą do końca życia.

      Usuń
    4. Przecież ona przed dom wyjdzie, a tam nic nie ma. Pozwiedzać? Pojedzie raz czy dwa gdzieś. Poznać nową kulturę to wg was zobaczyć co ta rodzina je na śniadanie i tak przez cały rok? Serio to jest rozwój? Przecież to wieś. Spoko jeśli się przywozi umiejętności, a tutaj? Hellloooooo

      Usuń
  4. Kochana Zosiu! Wszystkiego najlepszego na, że tak powiem, nowej drodze życia. Korzystaj z uroków i nowych możliwości, które się przed Tobą otwarły :-) Mam nadzieję, że nie zapomnisz o nasz do końca i raz na jakiś czas wstawisz tu coś :-) Jeżeli mogę zapytać - po powrocie do Poznania będziesz musiała nadrobić rok, czy będzie on z automatu zaliczony? Pozdrawia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, dziękuję bardzo. Blog będzie prowadzony jak do tej pory, częstotliwość postów się nie zmieni. Jednak ze względu na mój limit bagażu i ograniczony dostęp do nowych ubrań tutaj - będzie mniej moich stylizacji. Aczkolwiek nadrobię to innymi postami :)

      Usuń
  5. A jak ze szkoła ? Wiedza o tym ? Bedziesz powtarzać rok czy przejdziesz do następnej klasy ? Jak to zalatwiliscie? Prosze o odp, sama chciałabym wyjechać tylko nie ma osoby, która mogłaby mi udzielić odpowiedzi na takie pytania :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że wiedzą, musieli wyrazić zgodę na mój wyjazd. Będę powtarzać rok.

      Usuń
  6. Gratuluje odwagi!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zosiu, a co to za wymiana? Gdzie mozna zapisać sie na taka wymianę?

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę wyjazdu! Sama tydzień temu wrocilam z UK, gdzie mieszkałam rowniez u host family i tęsknie za nimi niesamowicie. Taki wyjazd to przygoda życia tak wiec korzystaj Zosiu jak najwiecej z wyjazdu. Pozdrawiam cieplutko i życzę wielu wspaniałych przygód!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. wyjazd na taka wymiane moze ubiegac sie kazdy uczen LO czy na podstawie sredniej czy jakis innych warunkow? mozesz Zosia cos napisac na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy, jest wiele ograniczeń, napisz do mnie maila w tej sprawie.

      Usuń
  10. Jesteś niesamowicie odważna! Ja bym sie w życiu nie zdecydowała. Długo myślałaś nad wyjazdem ? Jak na to zareagowali rodzice i Zuzka ? Tesknisz za nimi ? Czy taka wymianę mozna przerwać w razie niespodziewanej sytuacji ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam na nad nim od sierpnia zeszłego roku. Papiery złożyłam w styczniu. Do dni mojego wylotu do nikogo, w tym także do mnie to nie docierało. Teraz oczywiście, obie strony bardzo tęsknią, ale rok to nie wieczność i wkrótce mnie odwiedzą.

      Tak, można przerwać w nagłej sytuacji, aczkolwiek koszty wymiany nie są zwracane.

      Usuń
  11. No właśnie, jak formalnie udało Ci się załapać na taką wymianę? Twoja szkoła w Poznaniu ma podpisaną współpracę z tą szkołą w Argentynie? Czy jechałaś przez jakąś międzynarodową organizację, która zajmuje się takimi wyjazdami? :) życzę udanego pobytu, wierzę, że będzie to niesamowita przygoda dla Ciebie! Ja sama byłam 2 miesiące w Chinach na wolontariacie z Aiesec więc wiem co piszę ;) Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, szkoła nie organizowała mi tej wymiany. Jechałam przez międzynarodową organizację. Również mam taką nadzieję.2 miesiące w Chinach - WOW!

      Usuń
  12. Go girl! Powodzonka! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zosiu co to za piękna czarna kurteczka?obecna kolekcja?z jakiego sklepu pochodzi?

    OdpowiedzUsuń
  14. A nie szkoda Ci tego że bedziesz powtarzała rok? No i wstyd troche powtarzać rok...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nawet ja - pilna studentka prawa - nie odczuwałabym wstydu powtarzając rok z TAKIEGO powodu. Każdy się uczy (a przynajmniej powinien), ale nie każdy ma takie przygody! Będzie co wspominać na stare lata i to jest ważne.

      Usuń
    2. Wstyd powtarzać rok, jak zamiast się uczyć, piło się piwko na ławce przed blokiem. Niektórzy chodzą do technikum, inni mają klasę zero, inni robią gap year po liceum, inni próbują się dostać kilka lat na studia, a jeszcze inni jadą na wymianę. Moim zdaniem, wymiana w liceum i życie u rodziny to o wiele fajniejsza opcja niż wymiany studenckie.

      Usuń
    3. lepiej powtarzac rok a przezyc super przygode niz tylko glupio komentowac ;)

      Usuń
    4. Oj z tym się nie zgodzę, że fajniejsza. Wymiana studencka jest super :) Sama byłam na rok (wszystkie przedmioty miałam zaliczone, więc nie straciłam roku), zawarłam znajomosci z ludźmi z rożnych krajów Europy (do tej pory mamy kontakt, a minęły już 3 lata od mojego wyjazdu), miałam stypendium, więc tak dużo nie musiałam wyłożyć swojej kasy, no i zwiedziłam chyba wszystko :) Polecam :)!

      Usuń
    5. smiejesz się z technikum? a Ty co lepsza bo liceum? ja skonczylam technikum i jestem po studiach medycznych. i co?

      Usuń
    6. W którym miejscu ona śmieje się z technikum, bo jakoś nie zauważyłam?

      Usuń
    7. Myślę, że chodziło o to, że nauka w technikum trwa rok dłużej niż w LO, jednak ja jakoś też nie zauważyłam, żeby ktoś się wyśmiewał z tego powodu, widać pani po studiach medycznych jest trochę przewrażliwiona i na pewno nieco nadęta...

      Usuń
  15. "Troszkę mówi po polsku, najbardziej emocjonuje go zdanie - usraj się, a nie daj się." --- mega się z tego uśmiałam! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ok, pogubiłam się. Wymiana z liceum? Czytam Waszego bloga i byłam święcie przekonana, źe Ty już studiujesz... ;P ile masz lat Zosiu?

    OdpowiedzUsuń
  17. ojoj, ale w Argentynie Zosia tez chodzisz do szkoly, prawda? i Twoja szkoła w PO nie moze przepisac Ci ocen lub części? a pozostałe bys zaliczyla po powrocie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, dużo by mówić na ten temat, poświęcę temu osobny post.

      Usuń
  18. Podobno zdawałaś w tym roku mature wiec jak bedziesz powtarzać rok skoro skończyłaś szkole?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba bierzesz te informacje z kapelusza :P

      Usuń
    2. Może trzeba ustalić kto jest na zdjęciach, bo wszyscy piszą Zosia Zosia to i o Zosi myslą, Zosia maturę zdała ale ja jej na zdjęciach z Argentyny nie widzę

      Usuń
  19. Świetna sprawa, zazdroszczę! I myślę, że to był świetny wybór :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zosiu jaki masz podkład na tych zdjęciach?Jaka firma i numer?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rimmel Lasting Finish odcień 100 ivory

      Usuń
  21. Chyba nie będziesz miała okazji do prezentowania swoich luksusowych torebek . Widać że to nie są zamożni ludzie. Dobrze , że poznasz życie zwykłych ludzi z ich problemami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie nie opiera się na prezentowaniu luksusowych torebek, jeszcze wiele razy będę miała taką okazję. A bez LV, Celinki i Prady jakoś przeżyję ;)

      Usuń
  22. Zosiu, a kto tam zadba o twój manicure ,włosy? Czy odpowiada tobie ich jedzenie? Na pewno tęsknisz za rodziną i nie ukrywajmy tego, luksusowym życiem , jakie do tej pory prowadziłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeżyję rok bez fryzjera :) A z resztą, nawet mijałam tutaj ostatnio jakiś salon, może się kiedyś wybiorę... A paznokciami się zajmę sama.

      Co do jedzenia - poświęcę temu osobny post, jest o czym pisać :)

      Oczywiście, że tęsknię :) Ale taka zmiana wyjdzie mi na dobre.

      Usuń
    2. Po Twoich odpowiedziach na komentarze mam wrażenie jakbyś pojechała tam za karę, albo w ramach "pokuty", nie wiem może nie zdałaś i dlatego zawalasz rok? Nie zrozum mnie źle, ale to kompletnie nie pasuje do "iluzji" jaką stworzyłyście na tym blogu o samych sobie. Serio nie kumam ;)

      Usuń
    3. Hahaha, no prodzę Cię, co za bzdury :) dla mnie to miła odmiana

      Usuń
  23. Ale super sprawa! Dla mnie podroze to chyba najwspanialsza sprawa :) przewalam na nie wszystkie oszczednosci :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ile lat ma Twoje host-rodzeństwo ? :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Super, sama bylam na wymianie w LO na 12/13 tylko, ze w Stanach z Rotary I to byl cudowny, niezapomniany rok:) nie rozumiem kompletnie ludzi, ktorzy uwazaja, ze to stracony rok w LO, tez powtarzalam klase, a podczas wymiany mozna sie nauczyc o wieeeeele wiecej niz w szkolnej lawce, powodzenia:) ale mnie pozytywnie zaskoczylas!:))

    OdpowiedzUsuń
  26. Zosiu a co z aparatem? nie będziesz przez rok chodzić do ortodonty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Załatwiłam tę sprawę z ortodontką w Polsce. Mam założone metalowe gumki, bardziej higieniczne. Tutaj ortodonty będę szukać tylko w nagłych przypadkach.

      Usuń
  27. Masz tam Zosiu własny pokój czy dzielisz sypialnię z host-siostrą? Zuza nie jest zazdrosna o małych farmaceutów?? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dzielę sypialnie z host-siostrą. Chyba nie :) a ja zawsze chciałam mieć też młodsze rodzeństwo

      Usuń
  28. A czujesz się w miarę swobodnie? Wiem, że jest trochę za wcześnie na takie pytanie, ale jestem bardzo ciekawa. Jak Ci się mieszka z tą rodziną, odczuwasz skrępowanie? Proszę bądź szczera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, czuję jakieś skrępowanie, ale jak na początek, to myślę, że i tak nie jest źle.

      Usuń
  29. Dajcie sobie spokój z komentarzami typu: jak sobie poradzisz bez fryzjera lub ubiionej torebki. Pomyślcie raczej o tym jak ona się czuje budząc sie codziennie w nowym miejcu, obcym łóżku. Jak bardzo teskni za bliskimi, wlasnie za nimi a nie za rzeczami materialnymi. Pomyslcie czy sami bylibyscie tak odwazni by wyjechać na tak dlugo i tak daleko.

    Jestem w szoku! Widzac zdjecie na instagramie wiedziałam że to bedzie jakis szczegolny wyjazd, ale nie az tak długi, daleki i samotny. Podziwiam Cie bardzo i wierze ze dasz sobie rade, bedziesz miala o czym opowiadac wnukom :P fajnie ze wybralas takie odlegle miejsce i uczysz sie tak naprawde życia, tego nie nauczysz sie w zadnej szkole. Sama bym chciala gdzies tak wyjechać ale mysle ze zabrakloby mi odwagi :)
    Trzymam kciuki i pamietaj ze każdy dzień bedzie lepszy.
    Pozdrawiam, Karolina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) podobno początki są najtrudniejsze

      Usuń
  30. wow! niesamowita sprawa! zazdroszczę-pozytywnie! pisz jak najwiecej,jestem ciekawa ich kultury z Twojej perspektywy.
    tak na szybko świtają mi w głowie trzy pytania:
    czy "wymiana" oznacza,że Twoja rodzina przyjęła lub ma w planie przyjąć także kogoś z Argentyny pod swój dach? czy moze najpierw Ty jesteś tam,a później Twoje rodzeństwo z Argentyny przyjeżdża do Ciebie?
    w jakim języku się porozumiewacie?
    co Twoja nowa rodzina wie o Polsce,z czym ją kojarzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podbijam wszystkie trzy pytania! :-)

      Usuń
    2. Póki co nie zdecydowaliśmy się na przyjęcie nikogo do nas. Moje rodzeństwo z Argentyny jest jeszcze za małe na wymianę, ale w przyszłości z chęcią byśmy ich przyjęli.

      Porozumiewamy się po hiszpańsku - nie ma innej opcji, nikt nie zna angielskiego.

      Przede wszystkim z Karolem Wojtyłą, Robertem Lewandowskim, Kubą Błaszczykowskim, Agnieszką Radwańską, Jerzym Janowiczem. Bardzo popularny jest tu tenis i piłka nożna. Dużo pytają o II WŚ. Moja rodzina ma polskie korzenie :)

      Usuń
    3. byłoby cudownie,gdybyście mogli spotkać się za parę lat,utrzymywać tę znajomość. myślę,że przez ten rok bardzo się zżyjecie,widać,że to bardzo dobrzy,serdeczni ludzie. super też,że ta rodzina ma polskie korzenie i tak wiele wie o Polsce! w ogóle niesamowicie Ci zazdroszczę tak wspaniałej przygody,gratuluję odwagi i życzę Ci duuużo wrażeń w poznawaniu nowej kultury. trzymam mocno kciuki! :)

      Usuń
  31. Zosiu , weszłam na strony organizacji ,która przygotowuje takie wyjazdy. Czy ty w ciągu roku będziesz przebywać tylko u tej rodziny, czy u kilku rodzin ,bo wyczytałam ,że też jest taka opcja?

    OdpowiedzUsuń
  32. Jakiego języka obcego twoje argentyńskie rodzeństwo uczy się w szkole?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko starsza siostra uczy się języka obcego - angielskiego

      Usuń
  33. na hu.a ci ta wymiana? tylko rok stracisz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę, abym cokolwiek traciła :)

      Usuń
  34. Zosia zapewne jeszcze nie tęskni za rodziną i Polską , bo to przecież dopiero kilka dni. Podejrzewam, że bardziej przykre jest dla niej to że do tej pory żyła w luksusie, a tam ma znacznie gorsze warunki ;brak własnego pokoju ,zapewne słabsze jedzenie ,trudności w komunikacji i nudne ,szare życie w małym miasteczku.

    OdpowiedzUsuń
  35. Gratuluje odwagi, na pewno tai wyjazd to niezapomniane przeżycie :) Wspominałaś, że porozumiewasz sie wyłącznie po hiszpansku - na jakim poziomie masz opanowany ten jezyk? Mówisz płynnie? Uczyłaś się w szkole, czy sama? Pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam hiszpański na poziomie podstawowym. Porozumiewam sie tu w tym języku, bo nie mam innego wyjścia :P nikt tu nie mówi po angielsku

      Usuń
  36. Też nosisz taki mundurek? :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Zosiu,chyba trafiłaś nieszczególnie z tą wymianą. Czy myślisz o wcześniejszym powrocie do Polski, czy też wzięłaś sobie do serca radę argentyńskiego dziadka i postanowiłaś być twarda i się nie poddać?

    OdpowiedzUsuń
  38. Coca-cola u młodszego brata musi być!!!!Fajna ta host-rodzina, GRATULUJĘ pomysłu i odwagi, wykorzystaj ten czas maksymalnie.To mój pierwszy komentarz u Was Dziewczyny -postanowiłam napisać bo ten post wzruszył mnie bardzo:)

    Mam nadzieję,że internet dobrze działa?
    serdeczne pozdrowienia.

    |

    OdpowiedzUsuń